GKS Bełchatów - Polonia Bytom 2:2 - Chorwat uratował honor GKS

Po naszych dwóch błędach w obronie straciliśmy gole, ale na sam koniec mogliśmy być zadowoleni, bo od porażki dzielił nas tylko krok - mówił po meczu z Polonią Bytom Mate Lacić, który w ostatniej chwili uratował honor bełchatowskiej drużynie.
 Dariusz Śmigielski

Jeszcze dziewięć dni temu PGE GKS był na ustach kibiców w całej Polsce, bo miał imponującą serię siedmiu zwycięstw z rzędu. Przed tygodniem piłkarze trenera Rafała Ulatowskiego przegrali jednak na swoim stadionie z Legią Warszawa 0:1, a w sobotę zremisowali z bytomianami 2:2.

- Na pewno jeden punkt w dwóch meczach u siebie nas nie zadawala - mówił kapitan bełchatowskiej drużyny Dariusz Pietrasiak. - W obu meczach mieliśmy bardzo dużo okazji bramkowych, ale graliśmy nieskutecznie.

Gdyby w pierwszym kwadransie sobotniego meczu bełchatowianie zdobyli kilka goli, Polonia nie mogłaby mieć pretensji. Piłkarze Ulatowskiego rzucili się na rywali od pierwszego gwizdka, a w polu karnym bytomian co chwilę dochodziło do spięć. Najlepszą okazję zmarnował w 7 minucie Dawid Nowak, który po świetnym podaniu Tomasza Wróbla znalazł się sam na sam z Wojciechem Skabą, ale strzelił prosto w niego.

- Mieliśmy więcej okazji, żeby wygrać ten mecz - powiedział Lacić. - Zwłaszcza w pierwszych dziesięciu minutach.

Gdy kibice zastanawiali się, kiedy wreszcie bełchatowianie obejmą prowadzenie, gola zdobyła Polonia. Kapitalną akcją popisał się Michał Zieliński, który zablokował Jakuba Tosika, łatwo minął Lacicia i dośrodkował idealnie do Marka Bażika, który wyprzedził Pietrasiaka i pokonał Łukasza Sapelę.

- Mieliśmy wiele klarownych sytuacji od początku meczu, tymczasem Polonia wyszła z kontrą i prowadziła 1:0. Nie mieliśmy szczęścia - narzekał Pietrasiak, ale dziesięć minut później był już remis. Dawid Nowak przewrócił się w polu karnym, a sędzia podyktował karnego. Goście mieli pretensje, a powtórki telewizyjne nie wyjaśniają, czy był faul. Na pewno decyzja była kontrowersyjna.

Jedenastkę pewnym strzałem wykorzystał Pietrasiak, a równo minutę później, po kolejnym świetnym zagraniu Wróbla, Carlo Costly trafił w słupek.

W przerwie bełchatowianie mobilizowali się w szatni, ale zaraz po gwizdku sędziego stracili gola. Znów zagapili się obrońcy, co wykorzystał Zieliński.

- Kiedyś w Bełchatwie zdobyłem dwa gole i wygraliśmy. Dzisiaj była bramka i asysta, więc też się cieszę. Ten stadion jest dla mnie szczęśliwy - mówił Zieliński. Może bełchatowianie powinni zimą wykupić napastnika z Bytomia? - Zobaczymy jak to będzie - śmiał się Zieliński.

Bełchatowianie próbowali odrabiać straty, ale nie potrafili stworzyć sobie dobrych okazji strzeleckich. A bytomianie, korzystając z faktu, że PGE GKS się odsłonił, wyprowadzali groźne kontry. Dwa razy kapitalne okazje do podwyższenia prowadzenia miał Grzegorz Podstawek, ale grał fatalnie.

I gdy wydawało się, że Polonia dowiezie jednobramkowe zwycięstwo do końcowego gwizdka, w doliczonym czasie gry Wróbel zacentrował w pole karne, a Lacić pięknym strzałem głową pokonał Skabę.

- Cieszę się z tego gola, ale przykro mi, że zremisowaliśmy - mówił Lacić, którego występ z trybun oglądał ojciec. - Przyjechał z Chorwacji i myślę, że cieszy się z mojego gola, ale coś nie ma szczęścia, żeby zobaczyć nasze zwycięstwo. Był też na meczu z Legią.

Mimo straty gola w ostatniej minucie trener gości Jurij Szata-łow cieszył się z remisu.

- Po kilku nieudanych meczach wychodzimy na plus - mówił Szatałów. - Bełchatów jest bardzo dobrym zespołem i jego miejsce w tabeli jest w pełni zasłużone.

- Na dzisiaj jesteśmy tylko dobrym zespołem, bo bardzo dobry wykorzystałby taki początek meczu i wygrał - powiedział Ulatowski. - Jeżeli jednak remisuje się w 90 minucie to trzeba się z tego cieszyć i mieć pokorę. Mieliśmy szczęście, ale nie tylko, bo ten punkt dała nam też siła psychiczna. Wprawdzie w kontekście spotkania cieszy nas remis, ale w kontekście tabeli nie wygląda to już tak ciekawie.

Kibice z Bytomia żegnali swoich piłkarzy okrzykiem: "Polonia, byliście lepsi". - Gdybyśmy wykorzystali swoje sytuacje, to nie byłoby o czym mówić. Wydaje mi się, że byliśmy zespołem troszeczkę lepszym - mówił Zieliński.

Piłkarzom z Bełchatowa, którzy wciąż liczą się w walce o miejsce w europejskich pucharach. Ostatni mecz w tym roku rozegrają w niedzielę o godz. 14.45 z Jagiellonią w Białymstoku. - Środek rundy był dobry, oby końcówka też była świetna. Ale w Białymstoku łatwo nie będzie - powiedział Pietrasiak.

- Bardzo dużo osiągnęliśmy w tym roku. Za tydzień jedziemy wygrać do Białegostoku, żeby wiosną mieć dobrą pozycję i zagrać jeszcze lepiej. Ale z jesieni musimy być zadowoleni - dodał Lacić.

Najbliższe tygodnie, a w niektórych przypadkach nawet dni szefowie bełchatowskiego klubu muszą wykorzystać na rozmowy w sprawie nowych kontraktów. Ponoć lada dzień nową umowę podpisze Wróbel, a za pół roku wygasają kontrakty dziesięciu zawodników.

Gole: Dariusz Pietrasiak 35-karny, Mate Lacić 90 - Marek Bażik 25, Michał Zieliński 49

GKS Bełchatów - Polonia Bytom 2:2

Widzów: 3 000

Sędziował: Marek Karkut (Warszawa)

PGE GKS: Sapela - Fonfara, Pietrasiak, Lacić I, Tosik - Wróbel, Rachwał, Gol (61 Cetnarski), Małkowski - Costly (77 Gregorek), Dawid Nowak (39 Korzym). Trener: Rafał Ulatowski.

Polonia: Skaba - Hricko, Klepczyński, Killar I, Tomasz Nowak I - Barčík (46 Trzeciak), Grzyb, Sawala I, Bażik, Radzewicz I (71 Tomasik) - Zieliński I (78 Podstawek). Trener: Jurij Szatałow.

Paweł Hochstim

  • Polska Dziennik Łódzki

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3