Uniwersytet Trzeciego Wieku

Mają po 50-80 lat, a mówią o sobie "dziewczyny" i "chłopaki". Każdy początek roku akademickiego na Uniwersytecie Trzeciego Wieku to dla nich święto. Siódmy rok działałalności Warmińsko-Mazurskiego Uniwersytetu ...

Mają po 50-80 lat, a mówią o sobie "dziewczyny" i "chłopaki". Każdy początek roku akademickiego na Uniwersytecie Trzeciego Wieku to dla nich święto.

Siódmy rok działałalności Warmińsko-Mazurskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Olsztynie. Na zjazd stawia się 300 osób. Studenci mają po 50-80 lat, ale werwy mogą im pozazdrościć dużo młodsi. Uśmiechnięci, eleganccy.
- Dziewczyny siadajcie koło mnie! - zaprasza siwiuteńka pani.
- Basiu jak ty ładnie wyglądasz! - komplementuje koleżankę z ławki inna pani.
- A jak tam wnuki? A może na kawkę pójdziemy - zagaduje elegancką studentkę sędziwy pan.

- A gdzie ja bym tyle ciepła i serdeczności zaznała?! - opowiada Helena Ruchlewicz, emerytka, jedna ze studentek uniwersytetu. - Mieszkałam sama, a człowiek przecież lgnie do ludzi. Byłam nawet w ośrodku kultury na kursie malarstwa, ale studia to co innego.
Tu czują się ważni, jakby ujęto im lat i dodano skrzydeł.
- Wie pani, jak człowiek pójdzie na emeryturę to, albo czuje się odsunięty na boczny tor, albo sam się odsuwa. Nie pracuje, a czasu nie potrafi sobie zorganizować - tłumaczy Kazimierz Rudowski, absolwent nauk społecznych. - A tu masa znajomych i tyle zajęć ciekawych.
Wielu realizuje ambicje, których spełnienie wcześniej pokrzyżował los.
- Nasze pokolenie nie miało tak łatwo ze studiami. Najpierw wojna, potem za mąż i dzieci... Naukę skończyłam na liceum ogólnokształcącym. A przed świętym Piotrem jeszcze chcę wiedzą zabłysnąć! - śmieje się Maria Wyremba z Olsztyna, studetka uniwersytetu.

Studiują nawet ci, którzy skończyli wyższe uczelnie, byli nauczycielami lub wykładowcami akademickimi. Anna Mucha pracowała w olsztyńskiej Akademii Rolniczno-Technicznej, na wydziale ochrony wód. Jak mówi, jej rodzina jest dumna z tego, że "nie siedzi w domu i nie nudzi się".
- A w tym wieku proszę pani człowiek bardziej docenia wiedzę niż młody - zaznacza Anna Mucha. - Bo my uczyć się chcemy, a młody musi. Wie, że bez tego nie dostanie pracy, albo dlatego studiuje, że rodzice mu każą. A my nie musimy! I tak miło było posłuchać profesora, który mówił, że lubi u nas wykłady, bo wpatrzeni jesteśmy w niego, jak w wyrocznię i wszyscy zapisujemy co mówi.

Nie mają jednak złudzeń, że w jesieni życia staną się Einsteinami. - W naszym wieku nauka wolniej idzie do głowy, ale mnie o magisterium nie chodzi. Ważne, że nie mózg pracuje - uśmiecha się Helena Ruchlewicz.
- Nie chcemy dyplomów. Marzymy, żeby być wiecznymi studentami, bo dla nas to nie oznacza nic złego, wręcz przeciwnie: ludzi wiecznie poszukujących - dodaje Maria Kalinowska, wiceprezes uniwersytetu. - Tworzymy ciekawą wspólnotę ludzi starszych, otwartych na wiedzę i świat.
Lubią swoje towarzystwo, lubią dyskusje i popołudnia przy herbatce i kawie.

Miesięcznie płacą po 3 zł za zajęcia. Mają wykłady np. z psychologii, socjologii, nauk politycznych, ale też zajęcia z gimnastyki, wycieczki. Stworzono kluby dyskusyjne, wprowadzono nawet lektoraty języków obcych: angielskiego, niemieckiego i francuskiego.
Pracownicy Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego uczą za darmo. Na zajęcia przyjeżdża też na przykład ksiądz infułat Julian Żołnierkiewicz. - Cudowni ludzie, cudowni - powtarza.
A studenci cieszą się jak dzieci, że do tego nauka jest bezstresowa. - Nie ma ocen, ani egzaminów - wylicza Kazimierz Rudowski. - Idę na te zajęcia, które mnie interesują. A mnie interesuje socjologia, psychologia i polityka, bo w życiu trzeba być na bieżąco! Siódmy rok chodzę tu na studia. A będę chodził do końca życia i jeden dzień!

Takich uniwersytetów jak olsztyński jest w Polsce 25. Pierwsze powstały w Krakowie i Warszawie. To uczelnie otwarta, której słuchaczami są osoby w wieku emerytalnym. Programy obejmują cykle wykładów, lektoraty językowe, zajęcia z zakresu oświaty zdrowotnej oraz seminaria z różnych dziedzin wiedzy.

Elżbieta Smolińska, psycholog:

Takie zajęcia mają i walory społeczne i ekonomiczne. Sprawiają, że starsze osoby są dłużej aktywne umysłowo i fizycznie, nie czują się samotne i odrzucone. Mniej koncetrują się na dolegliwościach i szarej stronie egzystencji. Są też bardziej samodzielne i dłużej nie wymagają opieki.

  • Polska Dziennik Bałtycki

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.