Kościół wobec koronawirusa. Dyspensa od uczestnictwa w niedzielnej mszy w łódzkich kościołach. W kościołach do 50 osób

Redakcja
Fot.Szymczak Krzysztof / Polska Press
Dyspensa od obecności na niedzielnej mszy św. została wydana 13 marca przez abp Grzegorza Rysia. To oznacza, że katolicy, którzy nie pójdą w niedzielę (15 marca) do kościoła, nie będą mieć na sumieniu grzechu ciężkiego. Poza tym w mszach nie będzie mogło być więcej niż 50 osób.

W piątek wieczorem wprowadzony został urzędowy zakaz zgromadzeń powyżej 50 osób. Episkopat od razu ogłosił, że dostosuje się do tego zalecenia. Do kościołów nie wejdzie jednorazowo więcej niż 50 wiernych. Zachęcił też, by odmawiali różaniec w intencji chorych.

KOŚCIÓŁ A KORONAWIRUS

Decyzję o rezygnacji z mszy św. odprawianych z udziałem wiernych podjęli już w czwartek (12 marca) łódzcy dominikanie. Nie wiadomo, jak kwestię obecności 50 osób rozwiążą inne kościoły i parafie. Możliwe, że do niedzieli ograniczeń udziału wiernych będzie więcej.

Rząd podjął decyzję w sprawie obostrzeń.

Wideo

Materiał oryginalny: Kościół wobec koronawirusa. Dyspensa od uczestnictwa w niedzielnej mszy w łódzkich kościołach. W kościołach do 50 osób - Dziennik Łódzki

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
14 marca, 13:48, Gość:

BRAWO ZAMKNĄĆ KOŚCIOŁY!!!

dokończę za ciebie - by wierni nie zarażali się wirusem

G
Gość

A w jednej z parafii było tak:

Drodzy Parafianie!

Powoli kończy się pierwsza niedziela w trudnym czasie pandemii. Dziwna niedziela. Wśród Was, ale bez Was (z oczywistych względów). Chcę Wam powiedzieć, że stając przy ołtarzu, myślałem o Was. Patrząc na w większości puste ławki, myślałem o tych, którzy zwykle w nich siedzą. Myślałem i składałem Was na Chrystusowym Ołtarzu. Nie było Was fizycznie, ale wierzę, że duchem i sercem zajęliście swoje miejsce w naszej kaplicy. Na pewno każdy z Was dostał swoje miejsce w moim sercu. Nie wiem (nikt nie wie), jak długo będzie trwała ta trudna sytuacja niepewności i tęsknoty. Chcę Wam jednak powiedzieć, że każdego z Was noszę w sercu i oddaję Panu Jezusowi w modlitwie.

Bądźcie dobrzy dla siebie. Niech nie braknie Wam cierpliwości, bo wiadomo, że inaczej patrzy się na żonę, kiedy po pracy podaje pyszny obiadek, a inaczej, kiedy w ogóle nie wychodzi się z domu i gdzie się nie obejrzy... tam ona :)

Odkryjcie na nowo swoją miłość, rozpalcie ją, wykorzystajcie ten czas do przypomnienia sobie, jak bardzo się kochacie i jak piękne jest życie, dlatego, że się macie.

Niech nie braknie Wam miłości do dzieci i do rodziców, bo przecież zupełnie inaczej widzi się tatę, gdy daje kieszonkowe i mówi "skocz do kina" a inaczej gdy znowu się słyszy "nigdzie nie pójdziesz, siedź w domu" i nie wiadomo czy bardziej wkurza on czy cała ta pandemia.

Przeczytałem dzisiaj takie zdanie: "Nie wystarczy być we właściwym miejscu we właściwym czasie. Trzeba być właściwą osobą we właściwym miejscu we właściwym czasie." Uwierzcie, że dla swojej rodziny jesteście takimi właśnie osobami, że Bóg już wtedy, kiedy łączył Wasze losy, wiedział, że jesteście dla siebie najlepszym darem, także na takie trudne, dziwne i niezrozumiałe chwile.

Jeśli ktoś z Was będzie zmuszony zostać w domu, bo kwarantanna czy zalecony nadzór czy po prostu ostrożność, a będziecie potrzebować kogoś, kto przywiezie Wam chleb i coś do chleba, albo skoczy do apteki to piszcie albo dzwońcie. Zaradzimy. Serio serio!

Jutro nowy dzień. O 18 będę sprawował Eucharystię. Bez Was, ale dla Was. Nie mamy kościoła, nie mamy też możliwości spotkania przy ołtarzu, ale mamy Jezusa, który nas jednoczy i którego jutro znów sprowadzę na ołtarz, żeby Mu powiedzieć o Was, Waszych troskach, niepokojach, o Waszym zdrowiu, o tym, że za Nim tęsknicie... A jak chcecie, żebym powiedział Mu też o czymś bardziej konkretnym, to piszcie na priv. Nikomu nie powiem, tylko Jemu.

Jestem tu dla Was. Także na takie dni.

Dobranoc.

Niech Bóg Was błogosławi w Imię Ojca i Syna i Ducha Św.

G
Gość
14 marca, 13:48, Gość:

BRAWO ZAMKNĄĆ KOŚCIOŁY!!!

dokończę za ciebie - by wierni nie zarażali się wirusem

Dodaj ogłoszenie