Łowicz: Wyborcza afera w I LO

Rafał Klepczarek
Złodziej kart został zarejestrowany przez szkolną kamerę
Złodziej kart został zarejestrowany przez szkolną kamerę Rafał Klepczarek
W Łowiczu aż huczy od plotek o nieprawidłowościach, do których miało dojść podczas wyborów samorządowych.

Policja szuka mężczyzny, który skradł, a następnie powielił karty do głosowania na radnych miejskich. Prowadzone jest też postępowanie dotyczące Wojciecha W., kandydata do Rady Powiatu Łowickiego z ramienia Platformy Obywatelskiej, który miał rzekomo zrywać plakaty przy ulicy Łęczyckiej.

Cztery karty do głosowania na członków Rady Miejskiej w Łowiczu skradziono 21 listopada około godziny 15 w Obwodowej Komisji Wyborczej nr 7.

- Do lokalu wyborczego, który mieścił się w budynku I LO przy ulicy Bonifraterskiej, wszedł mężczyzna. Twierdził, że jest z ulicy Armii Krajowej i chce zagłosować, ale nie ma ze sobą dowodu - mówi osoba związana z obsługą wyborów w Łowiczu. - W pewnym momencie osobnik ten zabrał plik kart do głosowania i uciekł.

Członkowie komisji wyborczej wezwali policję, którą poinformowano o kradzieży czterech kart do głosowania. Po zakończeniu wyborów okazało się, że w urnie jest o 11 kart wyborczych więcej, niż ich wydano.

Członkowie komisji podejrzewają, że skradzione karty zostały skopiowane, wypełnione, a potem ktoś przemycił je ponownie do lokalu wyborczego i wrzucił do urny. Złodziej został nagrany na kamerze szkolnego monitoringu. Grozi mu do 5 lat więzienia. Wybory w tym obwodzie zostaną powtórzone jedynie wtedy, gdy taką decyzję podejmie sąd.

Wcześniej ktoś musi jednak złożyć protest wyborczy, a na razie nikt tego nie zrobił.

Policja prowadzi też postępowanie dotyczące usuwania plakatów z tablicy na ulicy Łęczyckiej na os. Górki. Członek komitetu wyborczego burmistrza Krzysztofa Kalińskiego około godziny 1.20 w sobotę, 20 listopada, czyli już w czasie ciszy wyborczej zauważył kandydata PO Wojciecha W., który usuwał z tablicy wszystkie plakaty - poza swoimi. Wezwał policję.

- Gdy policja przyjechała W. już nie było, bo skończył swoją robotę - powiedziała nam osoba, która powiadomiła policję o łamaniu ciszy wyborczej w Łowiczu.

Wojciech W. zaprzecza. Pikanterii sprawie dodaje to, że jest on mężem Marii Więckowskiej, sekretarza miasta w łowickim ratuszu.

- Za usuwanie plakatów grozi do tysiąca złotych grzywny lub nagana - mówi Mariusz Boczek, naczelnik wydziału prewencji KPP Łowicz. - Ciągle ustalamy sprawców zgłoszonego nam przestępstwa i wykroczenia.

Dla wielu wyborców dużym zaskoczeniem było wejście do rady Łukasza Muszakowskiego, kandydata Rzeczpospolitej Łowickiej, który zdobył aż 190 głosów. Na forach internetowych oskarżono go o kupowanie głosów.

- Do mnie docierają nawet takie informacje, że za kupowanie głosów zatrzymała mnie już policja - mówi Łukasz Muszakowski. - Żadnych głosów nie kupowałem, a przez ludzi przemawia zazdrość.

Rząd podjął decyzję w sprawie obostrzeń.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie