PGE Skra Bełchatów słabsza od Resovii

Paweł Hochstim
Dariusz Śmigielski
PGE Skra Bełchatów przegrała w Rzeszowie z Asseco Resovią w najciekawszym meczu 18. kolejki PlusLigi. To już druga w tym sezonie porażka bełchatowian z wicemistrzami Polski.

Mecze Asseco Resovii i PGE Skry czasem decydowały o mistrzostwie Polski, czasem o grze w ścisłym finale Ligi Mistrzów, a czasem też o awansie do plusligowego półfinału. I choć sobotnie spotkanie o niczym jeszcze nie decydowało, to miało jednak ogromny ciężar gatunkowy. Głównie dla rzeszowian, którzy przegrali trzy ostatnie mecze, a w tabeli PlusLigi tracili do bełchatowskiej drużyny dwa punkty. Porażka mogła oznaczać dla Asseco Resovii właściwie stratę szans na pierwsze lub drugie miejsce przed fazą play-off.

Oba zespoły rozpoczęły mecz bardzo nerwowo, na potęgę psuły zagrywki, przez co punkty najczęściej zdobywano z błędów rywali. Pierwsi opanowali się rzeszowianie, którzy po ataku Gavina Schmitta prowadzili 7:4, ale nie na długo, bo już w połowie seta bełchatowianie wyszli na prowadzenie, gdy asa serwisowego w pole gospodarzy posłał Artur Szalpuk. Rzeszowianie szybko stracili jeszcze kilka punktów i nie byli już w stanie dogonić PGE Skry.

Sędziowie piłkarscy regionu łódzkiego trzymają poziom
Mecze Asseco Resovii i PGE Skry czasem decydowały o mistrzostwie Polski, czasem o grze w ścisłym finale Ligi Mistrzów, a czasem też o awansie do plusligowego półfinału. I choć sobotnie spotkanie o niczym jeszcze nie decydowało, to miało jednak ogromny ciężar gatunkowy. Głównie dla rzeszowian, którzy przegrali trzy ostatnie mecze, a w tabeli PlusLigi tracili do bełchatowskiej drużyny dwa punkty. Porażka mogła oznaczać dla Asseco Resovii właściwie stratę szans na pierwsze lub drugie miejsce przed fazą play-off.

Oba zespoły rozpoczęły mecz bardzo nerwowo, na potęgę psuły zagrywki, przez co punkty najczęściej zdobywano z błędów rywali. Pierwsi opanowali się rzeszowianie, którzy po ataku Gavina Schmitta prowadzili 7:4, ale nie na długo, bo już w połowie seta bełchatowianie wyszli na prowadzenie, gdy asa serwisowego w pole gospodarzy posłał Artur Szalpuk. Rzeszowianie szybko stracili jeszcze kilka punktów i nie byli już w stanie dogonić PGE Skry.
reklama

Ale w drugiej partii zespół trenera Andrzeja Kowala pokazał charakter. Bo choć rozpoczął od prowadzenia 3:0, a później – głównie przez swoje błędy – przegrywał 16:19 to jednak potrafił zwyciężyć i doprowadzić do wyrównania. Duża w tym zasługa byłego środkowego PGE Skry Marcina Możdżonka, który w trakcie seta zmienił Bartłomieja Lemańskiego, a przy stanie 17:19 posłał asa. Ostatni raz PGE Skra wygrywała 22:21, po czym do końca partii nie zdobyła już ani jednego punktu. Bełchatowianie mieli kilka problemów, których największym był fakt, że akcji nie kończył Mariusz Wlazły, który wielokrotnie pokazywał, że jest w stanie wygrywać mecze w pojedynkę. Po dwóch partiach atakujący bełchatowskiej drużyny miał skończone zaledwie cztery z trzynastu ataków. Nie potrafił też dać drużynie pomocy zagrywką.

Trzeci set – w tej sytuacji niezwykle ważny dla losów meczu – miał przebieg identyczny, jak drugi, tylko był jeszcze bardziej emocjonujący. Znów Asseco Resovia zaczęła od kilku punktów przewagi, które szybko straciła, a później prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. W końcówce trener PGE Skry Philippe Blain po raz pierwszy w tym meczu zdecydował się na wprowadzenie Bartosza Kurka, ale nie za Wlazłego, a na podwyższenie bloku. Wydawało się, że może to być ruch genialny, gdy przy remisie po 23 Kurek świetnie podbił piłkę w obronie, a atak skończył Wlazły. To była jedna z dwóch piłek setowych w tej partii dla bełchatowian, ale obu nie wykorzystali. Tymczasem gospodarze przy czwartej okazji wygrania seta się nie pomylili i objęli prowadzenie 2:1. Wielka w tym zasługa doskonale grającego atakującego Resovii Gavina Schmitta, ale również bardzo mocnej parze przyjmujących – Thibaulte Rossarda i Johna Gordona Perrina.

W czwartej – ostatniej – partii tego meczu Blain już na samym początku musiał brać czas, gdy Schmitt ustrzelił zagrywką Roberta Milczarka. Niewiele to jednak pomogło, bo w kolejnej akcji w ataku pomylił się Artur Szalpuk, a napędzana dopingiem publiczności Asseco Resovia nie zamierzała się zatrzymywać. Druga przysługująca Blainowi przerwa została wykorzystana już przy stanie 9:3. Tego wieczoru PGE Skra nie była jednak w stanie zdziałać wiele w hali Podpromie.

Zwycięstwo sprawiło, że Asseco Resovia znów wyprzedziła PGE Skrę w tabeli PlusLigi i ma obecnie punkt przewagi. Ponieważ ZAKSA Kędzierzyn-Koźle bezpiecznie i pewnie zmierza ku wygraniu fazy zasadniczej jest bardzo prawdopodobne, że kolejne starcia PGE Skry i Asseco Resovii zobaczymy w ligowym półfinale.

Asseco Resovia Rzeszów – PGE Skra Bełchatów 3:1 (20:25, 25:22, 30:28, 25:17)
Asseco Resovia: Drzyzga, Ivović, Lemański, Schmitt, Perrin, Nowakowski, Wojtaszek (libero) oraz Rossard, Dryja, Możdżonek.
PGE Skra: Uriarte, Penczew, Lisinac, Wlazły, Szalpuk, Kłos, Milczarek (libero) oraz Kurek, Winiarski, Janusz.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Philips

PHILIPS 50PUS7506

1 699,00 zł

kup najtaniej

Metz

Metz 55MUC8500Z

2 099,00 zł

kup najtaniej

Toshiba

Toshiba 65QA5D63DG

3 349,00 zł

kup najtaniej

Philips

Philips 50PUS8057/12

2 449,00 zł

kup najtaniej

Philips

PHILIPS 32PFS6805

950,00 zł

kup najtaniej

LG

LG 65UQ81003LB

2 973,85 zł
Materiały promocyjne partnera

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na lodzkie.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie