Targany kłopotami ŁKS Łódź ma jutro pierwszy trening

Dariusz Piekarczyk
Dariusz Piekarczyk
Targany kłopotami ŁKS Łódź ma jutro pierwszy trening
Targany kłopotami ŁKS Łódź ma jutro pierwszy trening Fot. Krzysztof Szymczak
Udostępnij:
Przed południem w poniedziałek pierwszoligowcy z ŁKS Łódź rozpoczynają przygotowania do rundy wiosennej.

Zajęcia poprowadzi dotychczasowy trener Kibu Vicuna, choć tu i ówdzie pojawiały się głosy, że będzie zmiana. Naszym zdaniem nic takiego nie nastąpi, choć jesień pod wodzą Hiszpana nie była specjalnie dla zespolu udana. W 19 meczach drużyna zdobyła 29 punktów i zajmuje w tabeli dziewiąte miejsce. Do rozegrania ełkaesiacy mają jeszcze zaległe spotkanie z Puszczą Niepołomice na swoim boisku. Mimo wszystko szansa na grę w PKOEkstraklasie wciąż istnieje. Jeśli chodzi o poniedziałkowe zajęcia, nie ma się co łudzić, że będzie jakiś fantastyczny nastrój. Po zakazie transferów nałożonym przez FIFA nic z tych rzeczy! Wprawdzie prezes klubu Tomasz Salski uspokaja, że zaległości finansowe zostaną uregulowane i wszystko wróci na właściwe tory, lecz nie bylibyśmy tacy pewni. - To są stare rzeczy, o których wiedzieliśmy i przygotowaliśmy się do tego, że trzeba będzie spłacić te zobowiązania - mówił w telewizji TOYA sternik ŁKS. - Kiedy piłkarze otrzymają pieniądze i potwierdzą to w FIFA, zakaz zostanie zdjęty. Będziemy starali się uregulować to do końca stycznia
Oby tak rzeczywiście było, ale nie sposób nie zdać sobie pytania jak to możliwe, że musiało dojść do tego, że Mikkel Rygaard Łukasz Sekulski, Carlos Moros Gracia i Dragoljub Srnić stracili cierpliwość i zwrócili się o pomoc do PZPN oraz FIFA. W każdym razie na transfery, póki co nie ma co liczyć. Ba, w ekstremalnej sytuacji ŁKS może rozpocząć nowy sezon z ujemnymi punktami. Coś takiego w ostatnich latach przerabiał między innymi drugoligowy obecnie GKS Bełchatów. Jest jeszcze gorszy scenariusz, jeśli do 31 marca, a więc dnia w którym rozpoczyna się Sezon Licencyjny, klub będzie miał przeterminowane zobowiązania, najzwyczajniej w świecie licencji może nie otrzymać. Tymczasem Piotr Pyrdoł, jeszcze do niedawna gracz ŁKS, przebywa na testach w pierwszoligowej Skrze Częstochowa. 22-latek jesień spędził w Stomilu Olszyn, gdzie raczej męczył się niż grał.Wystąpił w dziewięciu meczach o punkty. Do Stomilu został wypożyczony z ekstraklasowej Wisły Płock. W czerwcu 2020 roku piłkarz trafił z ŁKS do Legii Warszawa. W klubie ze stolicy wystąpił w dwóch meczach o punkty, a jako że w roku 2020 legioniści zostali mistrzami Polski, to i łodzianin miał jakiś tam, niewielki wprawdzie, wkład w triumf. W klubie z Łazienkowskiej furory jednak nie zrobił i wylądował w Płocku, a następnie w Olsztynie. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w UKSSMS Łódź, gdzie dziś trenerem drużyny seniorskiej jest jego ojciec Marcin, który w przeszłości prowadził także ŁKS.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Fight Raport odc. 2

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie